Kontynuacja bestselleru sprzed dwóch dekad

Nikt nie spodziewał się, że "Samotność w sieci" doczeka się kontynuacji. Janusz Leon Wiśniewski, autor rozchwytywanego hitu sprzed lat utrzymał przygotowania do II części w kompletnej tajemnicy

Niespodzianka!

Nikt nie spodziewał się, że “Samotność w sieci” doczeka się kontynuacji. Janusz Leon Wiśniewski, autor rozchwytywanego hitu sprzed lat utrzymał przygotowania do II części w kompletnej tajemnicy. Wreszcie jest, Koniec samotności, idealna pozycja na długie, jesienne wieczory, z nostalgią w tle. Autor zmierzy się z tematem przemijania, zarówno bohaterów z poprzedniej części, jak i obecnej, ale także swoim, zauważając płynącą z wiekiem mądrość i umiejętność wartościowania rzeczywistości. Styl Wiśniewskiego pozwala nam wczuć się bez końca w przeżycia nowego pokolenia i czytelnik może odnieść wrażenie, że publikacja stanowi zapis przeżyć autora.

Głowni bohaterowie to Nadia i Kuba, którzy poznają się w klasztorze (ale, by nie zdradzać zbyt wiele, z pomocą Internetu). Młody człowiek jest synem Agnieszki z I części, co pozwala nam od razu porównać do siebie dwa pokolenia i ich sposób patrzenia na osamotnienie. Nie wysnuwa się tu teorii, że w dobie wszechobecnego dostępu do mediów samotność się pogłębia. Oczywiście, robi to, ale wyłącznie ze względu na izolację od innych ludzi. Nadia i Kuba kompletnie nie pasują do swojego pokolenia, starają się dbać o swoje uczucie, lecz prywatnie, nie na pokaz. Odbierani są jako osoby zachowujące się wobec siebie z niezrozumiałym chłodem lub dystansem, przez co budują wokół siebie otoczkę niedostępności. Paradoksem sytuacji jest to, że ich rozwój emocjonalny jest bardziej dojrzały niż bohaterów z “Samotności w sieci”, a jedyne przez co są określani to pozory, zgubne i mylące.

Inna wrażliwość, inne odczuwanie

W odróżnieniu do swoich rówieśników Nadia i Kuba pracują nad swoimi emocjami. Powoli, partiami, czasem metodą prób i błędów. Nie oczekują błyskawicznych efektów, dzięki czemu są w stanie poddać się refleksji i spojrzeć na siebie i swój związek z dystansem, mądrze. Oboje starają się zbudować swoją przyszłość, której zarzewiem jest niestabilne tu i teraz, w czasach, do jakich kompletnie nie pasują. Wymykanie się stereotypom jeszcze silniej komplikuje ich plany. Starają się przystosować – bywać tam, gdzie czują się niekomfortowo, wydawać pieniądze na rzeczy zbędne i błahe – robić to, co robią inni, mimo niechęci do podjęcia tych działań. Ich poszukiwania normalności trącą paradoksem, im mocniej szukają, tym bardziej oddalają się od ideału.

Prywatność i odczuwanie są poddane tu analizie, przede wszystkim ze względu na upływający czas. Odczuwają go młodzi, silniej starsi, ale przede wszystkim odczuwa go autor, którego wrażliwość się zmienia, dojrzewa i jest bardziej wyważona. Nie umykają też wątki polityczne, których nie spodziewalibyśmy się w takiej opowieści. One są tu postawione jako główny winowajca wypaczeń współczesnego niezrozumienia i konfliktów. Koniec samotności to nie tylko sentymentalna wyprawa do świata z książki sprzed dwudziestu lat. To również dobra analiza zmian pokoleniowych, brak rozwoju, zwłaszcza duchowego i pułapki, jakich na co dzień mamy więcej niż moglibyśmy się spodziewać.

Book obraz autorstwa freepik - www.freepik.com

Okazuje się, że jesteśmy głupsi od muchomora

Co robisz, kiedy masz focha? Umiesz wtedy zmienić pogodę, bo ci się nie podoba?

Ogarnąć świat grzybów

Co robisz, kiedy masz focha? Umiesz wtedy zmienić pogodę, bo ci się nie podoba? Wiesz jak się robi czarcie koło w lesie? Co robisz, kiedy nie podoba ci się strój, w którym wychodzisz z domu – umiesz zmienić kolor swojego kapelusza siłą woli? A może masz złego brata bliźniaka, który potrafi za jednym zamachem unicestwić cztery osoby? Nie? W takim razie czas na smutną lekcję – grzyby prześcignęły nas w rozwoju. Jak to się mogło stać i dlaczego tyle lat bagatelizowaliśmy świat tych roślin? Wszystkie odpowiedzi znajdziecie w najnowszej książce Marty Wrzosek W czym grzyby są lepsze od ciebie? (więcej: https://www.taniaksiazka.pl/w-czym-grzyby-sa-lepsze-od-ciebie-marta-wrzosek-p-1288858.html).

Na nasze usprawiedliwienie warto zaznaczyć, że na świecie istnieje ponad 1,5 miliona grzybów jadalnych, a liczba ta stale rośnie, ponieważ niektóre gatunki ulegają nieustającej mutacji. Tych trujących jest dwa razy tyle. Nie wszystkie przyjmują formę nogi z kapeluszem, występują też pod postacią bulwy, źdźbło-podobnego patyka, porostu, a nawet zdarza im się żyć pod ziemią. Autorka nie opisuje ich wszystkich, bo książka miałaby wtedy przynajmniej kilka tysięcy stron, ale skupia się na ciekawostkach z nimi związanych. Okazuje się, że wiemy o grzybach mniej niż nam się wydawało.

Potrafią wiele i zaskakują nieustannie

Konwencja książki zdecydowanie pomaga zmierzyć się z tematem w jeszcze bardziej przystępnej formie. Mamy tu opisy gawędziarskie, ale też wywiad, który przygotowała Karolina Głowacka. Żywe zainteresowanie tematem przyjmuje tu konwencję spotkania z agentem celebrytów leśnych, który chętnie opisuje ich bogate życie; towarzyskie, socjalne, a nawet seksualne. Dowiadujemy się, że grzyby są jednym z najstarszych gatunków naszej planety i wychodzi na to, że mogły bytować w erze dinozaurów. Potem szybka podróż do Egiptu. Myślicie, że nic nie wyrośnie na piachu, bez wody? Okazuje się, że istnieją grzyby, które potrafią bytować w terenach pustynnych, zamarzniętych, a nawet w razie konieczności żywić się plastikiem.

Książkę można potraktować jako lekturę stałą, ale można również wybrać z niej konkretne podrozdziały i czytać jako osobne ciekawostki, w zależności od nastroju. Przekrój bohaterów jest doprawdy ogromny i zdumiewający – od śledczych, zabójców, sprzątaczy, grabarzy a nawet casanowę. Jest też ekipa, z którą nie warto zadzierać po zmroku. Fascynujący świat grzybów znajduje swoje miejsce również w legendach i podaniach, a nawet zajmują swoje, niekoniecznie honorowe, miejsce w historii Polski. Czas przestać rozdzielać ich świat na muchomory i podgrzybki. Publikacja jest do tego idealnym narzędziem.

People obraz autorstwa freepik - www.freepik.com

Historia przerażająca, bo prawdziwa

Zapomnijcie o spaniu, jedzeniu czy jakimkolwiek kontakcie ze światem zewnętrznym

Siódma odsłona, która nie zwalnia tempa

Zapomnijcie o spaniu, jedzeniu czy jakimkolwiek kontakcie ze światem zewnętrznym. Od momentu otwarcia książki nie będziecie w stanie się od niej oderwać, a doskonale przeprowadzone śledztwo i mnogość wątków pobocznych zamienią was na czas lektury w detektywa, który na równi z bohaterami będzie chciał dociec źródła nieporozumień. Nele Neuhaus prezentuje siódmą odsłonę pracy komisarzy śledczych z wydziały K-11, Pię i Oliviera (chociaż ten będzie tu postacią drugoplanową), a w książce Żywi i umarli uchyli rąbka tajemnicy odnośnie świata transplantologii, zarówno tego znanego, szpitalnego, jak i jego mrocznej, nielegalnej odsłony.

Starsza pani zostaje zastrzelona w parku, a w tym samym dniu, na oczach rodziny, ginie młoda kobieta. W swoim własnym mieszkaniu. Poza postacią snajpera, którego uda się schwytać i tych samych łusek z broni, kobiety nie łączy pozornie nic. Są lubiane w swoich społecznościach, nie mają kryminalnej przeszłości, a nawet są uznawane za wzorzec zachowań dla innych. Coś jednak jest na rzeczy, ponieważ snajper miesza się w zeznaniach, sprawia wrażenie chaotycznego, przez co zostanie nawet uznany za niepoczytalnego. Historia kobiet jest o wiele ważniejsza, a poza mordercą, który nie wykazuje chęci kooperacji, nie można znaleźć klucza do połączenia ich życiorysów. Do czasu.

Kryminał o trudnej tematyce

Zagadnienie transplantologii, zwłaszcza czarnego rynku, nie jest zbyt mocno zgłębiane w literaturze. Autorka przygotowała się do pracy nad publikacją nad wyraz dokładnie i z chirurgiczną precyzją przeprowadza nas przez różne jej etapy, uwarunkowania oraz mętne interesy. To również książka o decyzjach – niełatwych, często nieetycznych i dyktowanych rządzą wzbogacenia się kosztem ludzkiej tragedii. Trudno na pierwszy rzut oka jednoznacznie stwierdzić, kto jest zły, a kto dobry – ten podział nie jest w “Żywych i umarłych” tak oczywisty.

Pia Kirchhoff zagłębia się w meandry świata przestępczego, którego z początku nie do końca rozumie. Wykluczające się dowody i ogólnie panująca zmowa milczenia zdumiewają ją, ale nie pozostawiają bezradną. W końcu, śladem wcześniejszych historii, udaje jej się dotrzeć do prawdy w sposób nieoczywisty, na tyle zaskakujący, że pozostawia czytelnika w zdumieniu. Co ważne, wszystkie wątki kryminału, nawet poboczne i drugoplanowe, splatają się w jedno i dają konkretną, jednoznaczną odpowiedź. Ta nie umknie uwadze czytelnika, który skłoniony do głębszej refleksji zacznie się zastanawiać nad mechanizmami współczesnej medycyny.

Book obraz autorstwa freepik - www.freepik.com